Każdy z nas z pewnością jest jakimś grzesznikiem. Mamy niejedno na sumieniu. Jedni dopuścili się grzechu zaniedbania przykładowo swoich postanowień, aby uczęszczać regularnie na msze święte. Oczywiście grzech są podzielone na te lżejsze oraz cięższe. Sposoby, których grzech przez nich popełnione absolutnie ich nie uwierają, a są też tacy, którym grzech w życiu bardzo przeszkadza. Oczywiste jest, że grzechy można naprawiać, odpokutować.
Grzesznikiem jest z pewnością każdy bez wyjątków. Nie ma nikogo takiego, kto by przykładowo grzeszył będąc pewien, że są to na tyle błahe sprawy, że nie zmienią naszej sytuacji. Tylko prawdziwa, szczera spowiedź może załagodzić sytuację naszego stanu ducha. Jeśli jesteśmy zakłamani, żyjemy w grzechu, wiecznie staramy się żyć na koszt innych, to nie możemy mówić o szczerej spowiedzi, skoro nie chcemy wyzbyć się tych nawyków. Grzech nie prowadzi do niczego dobrego, a prawdziwy chrześcijanin nie powinien być na tyle obłudny, aby dać się skusić po raz kolejny w tej samej kwestii.